Ostatnimi czasy, od prawie trzech miesięcy dokładnie, rządzi mną i kieruje nieodparta chęć jedzenia rzeczy, których nigdy nie próbowałam. Bardzo mi to na rękę, nie powiem. Niesamowicie pomaga mi to w zwycięstwie nad "chorą głową". Z drugiej jednak strony, chęć ta, bardzo silna - wręcz nie do opanowania, często pakuje mnie w niezłe tarapaty. Bo ileż niedobrych słodyczy miałam okazję, w ciągu tego czasu, spróbować? Całe gro!
Dumle znam, owszem. Ale jedynie formie cukierków. Te jednoznacznie mi się kojarzą. Widzę Dumle - myślę Mama, Tata, rodzeństwo, dom, wakacje, lato, pełnia kolorów, powietrze po burzy, zapach bzu, ciepłe kakao w zimę, wolny czas, beztroska, zabawa w ogrodzie, woń jabłek prosto z drzewa, "glutowata" jajecznica mojej Mamy.. Mogłabym wymieniać i wymieniać.. W nieskończoność. Dumle kojarzą mi się z dzieciństwem, a jak wiadomo każdy lubi do niego wracać. Pamiętam je jako bardzo smaczne, głębokie cukierki. Miękkie, czekoladowe, bardzo słodkie. Ślicznie opakowane. Więc czemu nie spróbować czegoś, co może znów wprowadzić mnie w najpiękniejsze kontemplacje na temat rzeczy, które bezpowrotnie minęły, a do których chciałoby się wrócić chociażby myślami?
Dumle Snacks to batonik Fazer'a opakowany w estetyczne, kolorowe, nawiązujące nieco kolorystycznie do cukierków opakowanie. Myślę, że dzieciom świecą się oczy na jego widok, dla mnie jest może zbyt pstre. Ale ja to ja, dla mnie czarny stanowi sens i kwintesencję koloru, chociaż sam w sobie podobno nim nie jest.
Nie powiem że nie, bardzo czekałam na dzień testu. Byłam ciekawa tego produktu. Może nie skakałam z podniecenia, nie biegałam po domu jak poparzona odbijając się od ścian jak piłka z kauczuku, nie krzyczałam i nie śmiałam się jak wariatka. Ale faktycznie, jakieś emocje mną targały.
Po otworzeniu zgrabnego opakowania wpakowałam do niego nos. Poczułam bardzo głęboki, wyraźny zapach karmelu. W całym tym słodkim bukiecie wyraźnie czuć było również mleczną nutę. Aromat czekolady nie został dopuszczony do głosu, znikł gdzieś, zagubił się w tych mocnych zapachach.
Wyjęłam Dumla z czerwonej folii. Okazał się być.. Okazał się być Jeżykiem? Może nieco bardziej krągłym, mniej upchanym, mniej bogatym.. Ale Jeżykiem? Nieważne. Przecież to tylko wizualne podobieństwo. Wiele jest rzeczy niemal identycznych.
Baton był oblany czekoladą w kolorze jasnego, ciepłego brązu. Przez nią to, gdzieniegdzie, prześwitywały kuleczki (zapewne ryżowe). Widok sam sobie bardzo ciekawy. Już wiem. To nie Jeżyk. To Jeżyko-Lion! Po przekrojeniu produktu, moje oczy ujrzały dwie kolejne warstwy batona. Warstwę kulek ryżowych.. I złotobrązowego toffee. Pierwsze co pomyślałam: "Ukoronowane toffee!", a to dobre :)
Sama czekolada, pokrywająca Dumla była bardzo mleczna, w smaku nieco maślano-karmelowa. Zapewne przeszła środkiem Fazerowskiego produktu. Masa karmelowa okazała się być przyjemnie słodka, nieprzesadzona. Była mocno ciągnąca, plastyczna i elastyczna. W smaku nieco mlecznomiodowa.
Całość naprawdę bardzo dobrze się komponuje. Baton jest słodki ale nie przesłodzony, czekoladowo-karmelowy. Jednak gdzie w nim te Dumle? Może moja pamięć zawodzi, a może batonik o tej samej nazwie jest po prostu czymś innym? To nie było to, czego się spodziewałam. Tak czy siak - polecam.
Nazwa: Fazer, Dumle Snacks
Producent: Fazer Polska
sp. z o.o.
Skład: cukier, syrop skrobiowy,
mleko, mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, olej roślinny utwardzony, ryż,
mąka, serwatka w proszku, miazga kakaowa, mleko w proszku odtłuszczone, sól,
białko ryżowe, jęczmienny wyciąg słodowy, emulgator (lecytyna np.soja), aromaty.
Może zawierać śladowe ilości orzechów, migdałów oraz pszenicy.
Waga: 40g
Wartość odżywcza (B/W/T)/100g: 6/64/22
Kcal/100g: 477
Gdzie kupić: Alma
Cena: 2.99zł
Ocena: 4/5
Hmmm czytałyśmy różne recenzje na jego temat i do tej pory żyłyśmy z decyzją, że jednak po niego nie sięgniemy ale teraz to już nie wiemy xD A Dumle w dzieciństwie lubiłyśmy zawsze ale góra po dwa cukierki, bo potem zęby bolały :P
OdpowiedzUsuńJa to jadłam jak świnka ile wlezie. Z resztą do tej pory tak mam :)
UsuńPolecam spróbować :)
hahaha to ja jadłam całe worki na wagę z całym moim rodzeństwem xDD i w sumie u mnie też nic się nie zmieniło :D wstyd, ale co poradzę, że i też wspaniale kojarzą się z dzieciństwem i zabawą w przedszkolu!? ^^ ja też polecam! ja osobiście byłam nim zachwycona, dla fanów karmelu i jeżyków to będzie bardzo dobre ;)
UsuńDobra! Przekonałyście nas! Ale z braku Almy musimy szukać w PiP, bo tam też podobno są ;)
UsuńNie no Dziewczyny, aż jestem ciekawa jak Wam to zasmakuje :)
Usuńto są znawczynie, dowiemy się prawdy jak sprawdzą :)
UsuńZnawczynie? Haha bez przesady :P W przyszłym tygodniu specjalnie do PiP się wybieramy i to przez Was! xD Jak nam nie będzie smakować to musicie wziąć za to odpowiedzialność :P
UsuńA mi bardzo smakują te chrupki zatopione w czekoladzie :) Aczkolwiek to prawda jest baaaaaaaaaardzo słodki :p
OdpowiedzUsuńAż tak nie, jadłam już rzeczy słodsze :) Chociaż mam wysoką tolerancję na cukier ;)
UsuńZgadzam się z dziewczynami - Angeliką i Moniką. :D Czytałam tak różne recenzje na temat tego batonika, że nie wiedziałam czy kupić czy nie. Karmelowe produkty jednak kupuję zazwyczaj więc pewnie prędzej czy później kupię. Dumle mi akurat smakowały średnio ze względu na specyficzną czekoladę. Jest dla mnie taka dosyć gorzkawa i nawet pachnie inaczej niż standardowa mleczna. Ciekawa jestem jak wypadłoby to w tym batoniku, wygląda miło dla oka i do tego ma karmel i fajne chrupacze. :D Poza tym wygląda jak jeżyki, które całkiem lubię mimo, że rzadko je jem.
OdpowiedzUsuńKup, będziesz miała go "z głowy" :) Zwłaszcza że nie ma w nim nic z cukierków :)
UsuńChyba niedawno pisała o nim Kimiko, o ile mnie pamięć nie myli. Ja go jadłam raz i uważam, że był totalnie wstrętny. Po Waszych recenzjach muszę jednak do niego wrócić, to już pewnie po wakacjach, bo może miałam jakiś zły dzień czy cholera wie co...
OdpowiedzUsuńPisałam, pisałam.No, musisz się nawrócić na Dumla i tyle, albo przynajmniej drugie podejście zrobić, bo mi także smakował i zgadzam się z 4/5 zdecydowanie! :D
UsuńOlga, wiesz jak jest, każdy ma inny smak. Chociaż zawsze mogłaś trafić na słabą partię.. Lub faktycznie to nie był Twój dzień! :)
UsuńKimiko.. Aż wrócę do Twojej recenzji :)
on jest pyszny dziewczyny, dajcie mu szansę :D ja osobiście odfrunęłam, przypomniał mi w smaku jeżyki z dzieciństwa :)
UsuńU mnie aż tak nie było.. Ale co jak co, jest dobry :)
UsuńNieeee, ten batonik to zło! :D
UsuńO nienienienie!! :)
UsuńKurczę, klasycznego cuksa Dumle z chęcią bym sobie odświeżyła.
OdpowiedzUsuńSą ogólnodostępne już w sumie ;) Cena wygórowana ale chyba warto :)
UsuńA mi się jakoś nigdy w oczy nie rzuciły...
UsuńAlma, Piotr i Paweł, Auchan, Netto.. :) Tam je widziałam :)
UsuńBoże....dumle smak dzieciństwa kocham te cukierki. Batona jeszcze nie próbowałam. Ale pewnie pyszne :)
OdpowiedzUsuńHmm fajny blog. Słuchaj a może wzajemna obserwacja w sieci? :) daj znać
Oj tak, Dumle, jak pisałam, to i moje dziecinstwo :)Batona spróbuj koniecznie ! :)
UsuńOczywiście, muszę być za bieżąco z nowymi przepisami.. Zaobserwuję :)
Świetny blog, znalazlam tu wiele ciekawych rzeczy których jeszcze nigdy nie próbowałam, a teraz mam na nie wielką ochotę :D
OdpowiedzUsuńOch, nawet nie wiesz jak niesamowicie miło mi to czytać! :) Skaczę z radości tym razem ! :)
UsuńCo znalazłaś, co wypróbujesz? :)
wygląda zachęcająco, jeszcze go nie widziałam w sklepach, ale jak zobaczę to na pewno kupię :)
OdpowiedzUsuńPolecam, polecam ! :)
UsuńPowiem szczerze, że to nie dla mnie. ;)
OdpowiedzUsuńPróbowałaś ? :)
UsuńNie pamiętam, żebym kiedykolwiek jadła cukierki Dumle. W każdym razie ten baton jest naprawdę bardzo dobry i myślę, że odpowiednio go oceniłaś.
OdpowiedzUsuńMusisz to koniecznie nadrobić! Dumle to klasyk, którego nie można przepuścić :) Ciesze się, że zgadzasz się z moją opinią! :)
UsuńUwielbiam, często kupuję go w Hebe niestety :/
OdpowiedzUsuń