Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mlekovita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mlekovita. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 marca 2016

Mlekovita, Super Body Active Banan

W skali zmęczenia przyznaję sobie mocne 9/10. Mnóstwo pracy powiązanej z uczelnią, do tego też sporo obowiązków wykraczających poza obszar moich naukowych zainteresowań. Padam. Nawet miałam nie pisać, bo wiecie - czas goni. Jednak kiedy powie się A trzeba powiedzieć również B. Magisterskie blogowanie. Czy to nie oznacza że będę najlepiej wykształconym bloggerem ever? Tak, to ja. Ciekawe czy to już jak "praca na etacie". W ogóle.. O czym ja piszę. I dlaczego to robię? Przejdę do rzeczy, nie ma co strzępić jęzora.

FIT choroba XXI wieku dopadła i mnie. Lata temu, jak już dobrze wiecie. Ciężko z tego wyjść, jednakowoż z biegiem lat na rynku pojawia się więcej produktów urozmaicających "jałową dietę". Tu też mega sprostowanie, moja jałową nie była - no może miałam takie dwa epizody :) Wracając, w trosce o wymogi, wygórowane wymagania klienta sklepowe półki wprost uginają się od produktów zapewniających nas o tym że owa rzecz jest: "fit", "bio", "eko", "lowfat", "highprotein", "noaddedsugar" i ... Tu w sumie mogłabym wymieniać w nieskończoność. Lista ta bowiem z miesiąca na miesiąc wydłuża się o kolejne pozycje. Jak wspomniałam - "klient nasz pan" - w myśl szerokopojętego zakładanego rozwoju gospodarki.

Ja to totalnie przepadłam w te napisy. Działają one na mnie jak magnes, lgnę do nich jak plus do minusa. Z daleka potrafię rozpoznać "ozdrowione" cudeńko i każde bezmyślnie wrzucam do kosza. Tym razem przedstawię produkt, serię produktów w zamyśle, które kupiłam już bardziej "wiedząc czego szukam". Tu podziękowania dla mojej Sis, że mnie poinformowała o istnieniu szałowego napoju jakim jest Super Body Active od Mlekovity. W skrócie, mam jeszcze szanse na bycie koksem!