Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apple Pie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apple Pie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2015

Quest Nutrition, Quest Bar Apple Pie

Za co tak naprawdę kocham lato? Czy jest to tylko i wyłącznie wolny czas? Nie. Gdyby tak było.. W sumie tych wakacji nie mogłabym do końca uznać za takie "moje". Pracy mam sporo ale prokrastynacja wygrywa ze mną na każdym kroku - kończę z tym jednak, nic nigdy nie będzie silniejsze ode mnie, już nie! Wracając do sedna, czym zauroczył mnie już dawno wakacyjny czas? Odpowiedź jest krótka. Burze! Dla mnie lato równoznaczne jest z burzą, a ja - ja kocham to zjawisko. Wszelkie pogodowe anomalie bliskie są memu sercu. Nie wiem skąd mi się to wzięło, myślę że wiele czynników wpłynęło na takie, a nie inne zamiłowania. Po pierwsze, pamiętam jak za młodu (jakbym teraz była stara), często oglądałam z Tatą burze. Po prostu, nieodpowiedzialni nieco, wychodziliśmy na środek podwórza i oglądaliśmy jak chmury przemieszają się wzdłuż Wisły, jak kolejne pioruny (zapewne) uderzają w lustro wody. Szliśmy, nie opierając - a przeciwstawiając się, podmuchom wiatru totalnie nie martwiąc się o siebie (może Tata o mnie tak?). Słuchaliśmy grzmotów, nasłuchując potężnego trzasku po którym mój "Papa" zawsze mówił: "Chodź do domu, burza przeszła przez Wisłę, zaraz i u nas będzie piekło". Wtedy to zawijaliśmy się do schronienia. Siadaliśmy w pobliżu okna i oglądaliśmy widowisko - mini Sylwestra. Komentowaliśmy każdy ujrzany, to mniejszy, to większy piorun.. Piękny czas. To takie momenty, które w pamięci - a przede wszystkim w sercu zostaną ze mną na zawsze. Po drugie, przeżyłam jedną taką anomalię, mimo iż nie widziałam jej (szansa jeden na miliard, a ja ją przegapiłam).. I po trzecie - oglądałam "Twistera" tysiące razy. Dlaczego do tego nawiązuję? Dzisiejszy dzień dla centralnej Polski (dla mnie!) może być trudny, radzę uważać. Prognozy wskazują, że dziś niesamowicie burzowo-niebezpieczny dzień. To okropnie straszne ale ja zamiast bać się, martwić o los wielu ludzi.. Niesamowicie się ekscytuję. Uważajmy i oglądajmy więc. Pozdrawiam, Słodkie Abstrakcje :)

Po bezsensownym i wyczerpującym wstępie przejść mogę do konkretów. W końcu nie spotykamy się tu, by pogadać o moich zainteresowaniach - a raczej o słodyczach (teoretycznie :D ). Zdrowe, fitsłodycze? Czy to w ogóle ma rację bytu? Tak. Ludzie to jednak naprawdę pomysłowe, zmyślne istoty. Jak pogodzić swe łakomstwo i dbałość o sylwetkę? Batony? Proteinowe? Jak najbardziej! Słodycz to słodycz jednak - zapraszam więc na recenzję najpopularniejszych chyba batonów tego typu (tak, instagramy są przepełnione zdjęciami tego cuda!) - Quest Bar w wersji smakowej Apple Pie.