Wczoraj był tak bardzo zakręcony dzień, że aż nie miałam czasu pojawić się tu z jakąś konkretną recenzją. Jak wspominałam wcześniej, nadszedł w końcu "dzień święty" - dzień 18. urodzin Brata. Jako starsza siostra postanowiłam kupić mu coś super. I prócz prezentu głównego, Młody dostał cztery maleństwa, cztery małe buteleczki, które dość niedawno pojawiły się w sprzedaży, cztery nowości od znanego wszystkim Lorda Somersby.