Aj zalatanie w tym tygodniu.
Muszę przyznać, że lubuję się w waflach wszelkiego rodzaju. Nie wiem skąd ta wielka miłość. Chyba wielkość ma znaczenie! I kiedy przechadzałam się wraz z Mamą po lidlowskiej hali stwierdziłam, że czemu nie spróbować ich wyrobu? Moja rodzicielka również uwielbia waflowe przekładańce, więc stwierdziłam, że kupię i cudami podzielę się właśnie z Nią. A właściwie Mama ze mną, bo jak to się mówi "Ona stawiała".