Nie da się ukryć, jestem z tych osób "wiecznie na diecie". Nie wiem z czym to jest związane, chyba z ciągłym dążeniem do jakiejś doskonałości. To właśnie gnanie za czymś, co w sumie nie jest tak naprawdę istotne, zamknęło mnie w gamie produktów niskoprzetworzonych, naturalnych, zwykłych. Stąd moje braki w smakowaniu praktycznie wszystkich rzeczy jakie oglądam u Blogerów. Nie powiem, z jednej strony totalnie mi to odpowiada. Bycie "fit" nie jest niesmaczne jeżeli odkryje się różnorakie sposoby przyrządzania zwykłych rzeczy. Lubię to. Bycie na diecie nie jest dla mnie jakimś problemem. Z drugiej strony, jak wcześniej pisałam, nie patrzę już na półki sklepowe jak za małolata, nie szukam nowości (chyba że słodyczowych na cheaty). Czas to zmienić!