Myśląc Princessa przed moimi oczami ukazuje się obraz Princessy Kokosowej, zupełnie nie wiedzieć czemu. Myślę, że jest to spowodowane przeogromnymi jej ilościami, którymi się zajadałam za małolata. Princessa Orzechowa? I tu musiałam zastanowić się nieco. Czy przez ostatnie prawie 22 lata życia ja w ogóle ją jadłam? Krótkie kontemplacje i analizy doprowadziły mnie do jednego jedynego wniosku: NIE. Nadszedł więc jej czas - Princessa Orzechowa od Nestle dziś więc.