Są nowości, są limitki, które wprost pchają mi się w ręce. Są produkty, które pojawiają się raz na jakiś czas, by później znów zniknąć na kilka lat. Są rzeczy, które trzeba zjeść, bo może "to jedyna okazja?". Są słodycze, które po prostu bezpardonowo lądują w moim koszyku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twix. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 maja 2015
niedziela, 15 marca 2015
Mars, Twix White (limited edition)
Miałam napisać coś naprawdę ciekawego w ramach wstępu.. I mam to w głowie. Nijak nie idzie tego przelać na papier. Może kiedyś, kiedy znów moje kubki smakowe umierać będą w tym słodkim szale uda się te myśli nieposkładane złożyć w pare konkretnych zdań. Może wtedy złapie mnie wena. Chociaż, w sumie po tym co mnie spotkało przy jedzeniu tegoż "cuda" chyba podziękuję za tę wenę. Do rzeczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)