Kolejny raz nawiedziła mnie blokada pisarska, stąd też niestety brak jakiegokolwiek słowa wstępu. Nie myślcie, że z tym nie walczę. Pare ładnych chwil spędziłam nad pustą e-kartką. Jednak nic nie udało się wykrzesać. Liczę, że szybko mi to przejdzie. Całe moje jestestwo w końcu opiera się na owijaniu i laniu wody, a samo przechodzenie do konkretów nie jest moją mocną stroną.
Duet od Mieszko to produkt ,z którym w Auchan (jak i w ogóle), spotkałam się pierwszy raz. Nie powiem, że nie ale zapewne to było właśnie motorem napędowym do podjęcia decyzji o kupnie. Słusznej? Ekhm, z perspektywy czasu widzę, że wszystkie moje wybory, każdy jeden, nie są najlepszą z możliwych opcji. Czasem zastanawiam się, co tak naprawdę siedzi w mojej głowie i pcha mnie do robienia takich, a nie innych "głupot"? Co to za głos podpowiada mi, by robić rzeczy, które mogłabym sobie darować? Głębsza kontemplacja.