Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liqueur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liqueur. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2015

Passio, Premium Coffee Liqueur Pralines (Czekoladowy Miś)



Chyba przyjdzie mi zmusić się do głębszych kontemplacji. Nie wiem dlaczego dzieje się tak, nie znam powodu, nie mogę doszukać się przyczyny niemożności napisania naprawdę dobrego wstępu. Kiedyś tam, kiedyś, kiedyś, spod moich paluszków wychodziło parę ciekawych zdań na mądry (lub mniej) temat. A teraz? Jedyne o czym mogłabym napisać to ED. Mam nawet dwa ciekawe rozważania dotyczące tej kwestii, jakże obecnej w moim życiu. Jednak.. Ile ja mogłabym Was tym męczyć :) To staje się nudne. W sumie, im więcej o tym gadam tym bardziej jestem zagubiona. Więc może nie warto? Może warto skupić się po prostu na życiu - na radości, na sponatniczności, na ciekawości - a nie na tym co sprawia, że ginę marnie niczym.. Niczym.. Nie wiem do czego się tu porównać. Kto wie ile mi czasu zostało, kto wie jakie będzie jutro ? Nie żałujmy sobie dzisiaj, by nie żałować może nawet do końca, dłuższego czy krótszego, życia. Nie ma co tu się rozwijać i rozciągać. Kończę wstęp.



Recenzowałam ostatnio różne produkty, słodsze i mniej słodkie. Całkowicie jednak umknęła mi z głowy współpraca z Czekoladowym Misiem. Głupia ja. Od dwóch tygodni chyba, aż do wczoraj, nie widziałam się z pudłami pełnymi słodyczy. Nie miałam do nich sił, nie miałam ochoty na ich zawartość. Jednak. Cóż. Ja idę do przodu, a przede wszystkim blog się rozwija, czas było coś zjeść. Recenzje nie biorą się z powietrza, a z jedzenia. I żeby recenzować trzeba jeść, ba żeby żyć trzeba jeść! Logika, kobieca logika. Także oczyściłam umysł, wstałam z lepszym nastawieniem i.. Co dla niektórych, w XXIw - pełnym fit ortorektycznych zapędów, jest wręcz nieprawdopodobnie szokujące i obrzydliwe.. Zjadłam.. SŁODYCZE. Szach-mat ED.

Z tej też racji dziś na blogu krótka recenzja cukierków Passio - Premium Coffee Liqueur Pralines. Nadmienię, że to nie pierwsze moje spotkanie ze słodyczami Passio, wcześniej testowałam Irish Cream Diamonds. Stąd też moja ekscytacja tym produktem. Swoją drogą, Pani Ania to wiedziała co ja lubię!